sobota, 11 lipca 2015

Dzisiejsze niebo...w bieli i granacie...

Mój świat dziś płacze...Pewnych rzeczy nigdy nie pojmę i nawet nie chcę. Czyjś ból, czyjaś strata uświadamia a w zasadzie przypomina mi jak wiele mam, jak nieopisanie wiele mam...I bardzo jestem za to wdzięczna!
I proszę Boże, podnieś na duchu, tych, którzy płaczą...by jutro przyniosło im siły i niebo jaśniejsze niż ten granat...Pełne aniołów, które mogą oglądać to, co najpiękniejsze..

Kartka jest dwujęzyczna; miała wpasować się w klimat zaproszeń ślubnych wykonanych przez pannę młodą..Duże kwiaty robiłam sama z papieru czerpanego; papier jest stemplowany  granatowym tuszem i "poplamiony" farbą w tym kolorze.









Pracę zgłaszam do kontrastowego wyzwania  Szafran w Projekcie Wagi Ciężkiej


środa, 8 lipca 2015

Ślubny box black & white

Bardzo lubię robić pudełka, mam nadzieję, że da się to zauważyć ;) Szczerze mówiąc (w zasadzie pisząc), to moim skromnym zdaniem wciąż dość ekskluzywna forma składania komuś życzeń. Z doświadczenia wiem, że zazwyczaj ludzie, którzy wybierają ten sposób by komuś podarować dobre słowo, niezwykle troszczą się o to co będzie w środku i jak bardzo zależy im by sprawić radość obdarowanemu. Tym większe moje starania by ich nie zawieść; a nie zawsze ich wybory są moimi - wtedy muszę coś z tym zrobić...zazwyczaj prowadzimy jakiś dialog zmierzający do wzajemnego ukontentowania. A czasem po prostu swawolnie idę za głosem swojej intuicji i nadstawiam karku w razie ewentualnych gromów. Cóż kiedy na razie wystarcza mi...ażurowa parasolka... ;)

To jest takie właśnie moje veto; miało być czarno biało czerwone...Jest takie. Kwiaty na wieczku mojego pomysłu i wykonania; papier na zewnątrz pudełka także. A i altankę sobie wymyśliłam i taką postawiłam - bardzo "moje" to pudełko. Zamiast częstych u mnie podwójnych ścianek tutaj zastosowałam ażurowe "ogrodzenie". Tekturki zembosowałam czarny pudrem - lubię ten efekt - jak lakier na świeżo umytej czarnej limuzynie ;)














Pracę zgłaszam do pudełkowego wyzwania u Agnieszki 



do ślubnego z Fifi Rifi




 i do ślubnego wyzwania Dream - Craft












piątek, 3 lipca 2015

Różowa osiemnastka

Zgaduj zgadula jaki kolor sponsoruje dzisiejszy post?:D  
Róż, róż, róż...! A to ci niespodzianka...
Pudełeczko zrobione jest z okazji osiemnastych urodzin dziewczyny od lat zajmującej się tańcem towarzyskim; stąd motyw pędzącej w tańcu pary na torcie. Kolor przewodni miał być różowy. No i jest ale by nie dać się zamknąć w moich własnych klasycznych połączeniach, tym razem, korzystając z wieku solenizantki, ubrałam ten róż w jeansowe indygo. I jest dobrze :) Bo tak po cichu i szczerze, to ja tylko czekam kiedy będę mogła wykorzystać mój "jeansowy" papier ;) I teraz znowu wypatruję takiej okazji. Do stworzenia boxa użyłam tekturek, które zembossowałam na gorąco ciemno różowym pudrem.











Pracę zgłaszam do wyzwania w I Kropce, "różowo z tekturką".


niedziela, 28 czerwca 2015

Dziewczęcy exploding box z okazji chrztu św.



Duży box w moim lubionym kolorze :D  Tak, tak, jestem kryptofanką różu! Czegokolwiek bym nie mówiła, nie robiła, to ten kolor "mi wychodzi"... ;)
Pudełko jest w jednym z bardziej udanych połączeń kolorystycznych; różu i szarego. Tutaj po raz kolejny pojawiają się moje własne, autorskie i  nietutorialowe kwiaty w wersji XL z papieru czerpanego z różą. 










piątek, 26 czerwca 2015

Album dla młodej pary


Trochę mnie tu nie było i nie jest  to bynajmniej absencja spowodowana brakiem twórczości, o nie! Twórczość obfotografowana czeka w folderach, ładnie popakowana. Moja aktywność została wyhamowana brakiem podstawowego w tym wypadku narzędzia. Komputera...Ciężki to był okres ;) Mój wieloletni towarzysz "hapek" dogorywał już od jakiegoś czasu nie poddając się brakowi zawiasów, połamaniu obudowy monitora, niedziałającym klawiszom (których z czasem przybywało) nawet pozbawiony baterii galopował w podskokach na kablu ;) A i kabel wielokrotnie "nie łapał". Mój dzielny mąż jak mógł walczył z lutownicą... No ale 9 lat to dużo, za dużo jak się okazuje by z łatwością przeskoczyć na nowszy model...Ale uczę się, technika poszła do przodu...a ja średnio sobie z nią radzę ;)
Wracając do tematu postu; dziś album będący jednocześnie powinszowaniem ślubnym. Nie taki typowy w bielach i kremach...Miłości pełen; lekko retro, lekko buduarowy ale prosty i w formie, i w wyrazie ;) Para młodych, amatorzy motorowych wycieczek ;) Dla ich oczu motyw motoru ukryty w jeszcze kilku miejscach :) 
















wtorek, 16 czerwca 2015

Karta z laurkami :)


Ni to kartka, ni to album...Taki o ..."pamiątnik", nie mylić z pamiętnikiem ;)
Powstał z potrzeby połączenia moich i naszych dzieci pasji do tworzenia. Do tworzenia z myślą o kimś, bo to jest najprzyjemniejsze...W środku schowałam rysunki dzieci dla babci, z okazji jej 60 urodzin, no i nasze zdjęcie tak by babcia pamiętała kiedyś nasz "stan aktualny" na tamten dzień ;)
Jeśli chodzi o front, to chciałam żeby to było delikatne ale nie sztampowe. Stworzyłam coś nowego; kwiat w wersji XXL - jeszcze takiego nie robiłam a wpadłam na ten pomysł leżąc u mojej mamy na dywanie z dziećmi. Nad głową zwisały mi sztuczne kwiaty, których mama jest mniej lub bardziej świadomą miłośniczką ;) Dla mnie to kurzojady ale nawet taki szmaciany kwiat potrafi inspirować - zrobiłam podobny z czerpanego papieru, wymoczyłam, wygniotłam aż zakwitł mi tak, jak chciałam :)  
Tło jest także zrobione przeze mnie; pasta strukturalna, farby akrylowe i mgiełki no i moje ulubione stemple. I jeszcze perły w płynie...





niedziela, 14 czerwca 2015

Karteczka na różowo - chrzest dziewczynki

Róż jest jednak bezkonkurencyjny. Poddałam się już dawno temu ze zdziwieniem stwierdzając, że całkiem nieźle się odnajduję w tym kolorze ;)
Tutaj zaszalałam z serwetką i perłami w płynie.





Tę pracę również zgłaszam do serwetkowego wyzwania w Skarbnicy Pomysłów